|
środa, 04 kwietnia 2007
DO WIADOMOŚCI
Marzę o swojej kuchni. Tysiącu przypraw pod ręką i zapachu porannej kawy, śniadaniu z Ukochaną w łóżku i kolacją na dachu. Kończy się na marzeniach. Ale uczę się gotować. Efekty? Przeróżne :) Ale czasami poszpanować mam czym :) np:... wody na kawę JUŻ nie przypalam.. Jako, że pamięć siada, notatki gdzieś wcina, gazetowe przepisy nie zawsze działają nadszedł czas spisania swoich "smakołyków" i "codzienników". Krytyka będzie kasowana natychmiastowo ;) , ale będę wdzięczny za porady i pomysły umilające mi zabawę w gotowanie. Jeśli skorzystacie z jakiegoś przepisu zostawcie ślad swej szaleńczej odwagi ;) Pa. Idę uczyć się gotować. Czymś trzeba rozpieszczać swoją miłość, a bez treningu może być kiepsko. I Smacznego :-D Powered by ScribeFire. | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||